Degustujemy

Próbujemy wina, od tych najtańszych do najdroższych, od Francji po Nową Zelandię, od wytrawnych do słodkich.

Podróżujemy

Podróżujemy po winnicach polskich i europejskich, rozmawiamy z winiarzami, dzielimy się z Wami wrażeniami.

Spotykamy się

Spotykamy się na winnych wydarzeniach, aby wspólnie degustować i dzielić się naszymi opiniami.

Obalamy winne mity i oceniamy sklepy z winem

Rozprawiamy się z winnymi mitami, które ciągle siedzą w naszych głowach i często nie pozwalają w pełni cieszyć się winem. Nie lubimy "bylejakości", dlatego odwiedzamy i oceniamy poznańskie sklepy z wine.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

piątek, 19 grudnia 2014

#DoCavy 19.12.2014

Dzisiaj #DoCavy wyjątkowo ekspresowe, bo trochę mam ostatnio na głowie. Mam dla Was:

Udanego weekendu!
#DoCavy to cotygodniowy cykl postów, w którym dzielę się z Wami ciekawymi linkami znalezionymi w ciągu tygodnia.

wtorek, 16 grudnia 2014

Winne Wtorki #89: Mikołajki 2014

Winne Mikołajki stają się powoli tradycją wśród winnych blogerów. To już po raz trzeci blogerzy związani z akcją Winnych Wtorków postanowli wysłać sobie prezenty w postaci win niespodzianek. W moim przypadku Mikołaj trafił idealnie, bo Nebbiolo jest jednym z moich ulubionych szczepów. Vini Maccagno Sislonga (importerem jest Dolio Vini) to wino pełne owoców, kwiatów, skóry i mokrej ziemii. Harmononijne i eleganckie, z doskonale ułożonymi już taninami i wyraźną kwasowością. Prawdziwa przyjemność na zimowe wieczory :) Serdecznie dziękuję Mikołajowi za tak udany prezent!

Inni blogerzy też dostali prezenty mikołajowe:

piątek, 12 grudnia 2014

#DoCavy 12.12.2014

Na dzisiaj mam dla Was:
Udanego weekendu!
#DoCavy to cotygodniowy cykl postów, w którym dzielę się z Wami ciekawymi linkami znalezionymi w ciągu tygodnia.

czwartek, 11 grudnia 2014

Winne prezenty pod choinkę, część druga (dla tych ambitniejszych).

Dobra, to klasyczne propozycje prezentów dla winomaniaków już przerobiliśmy, czas na coś ambitniejszego i coś co nie tylko ucieszy, ale też zaskoczy Twojego winoluba.

1. Gra planszowa Grand Cru, w której gracze wcielają się we właściciela winnicy, uprawiasz winogrona, bierzesz pożyczki na nowe sadzonki, zbierasz grona, robisz wino, butelkujesz, sprzedajesz. Świetna zabawa, nie tylko przy kieliszku wina :)
Jedyny problem to słaba dostępność tej gry, więc trzeba trochę poszperać w internetach.

2. Aroma Kit, czyli zestaw pojedynczych, odizolowanych zapachów, które można spotkać w winie. Taki zestaw idealnie nadaje się do ćwiczenia naszych zdolnośći poznawczych i degustacyjnych. W sklepach internetowych znajdziesz różne warianty takich zestawów, od małych (po kilka zapachów) do większych (po kilkadziesiąc aromatów), a także zestawy dla ambitnych, np. zawierające aromaty wad wina. Wspaniała inwestycja w nos winomaniaka.

3. Mała gra Wino to quiz zawierający 100 kart pozwalających na powiększenie swojej winnej wiedzy z wykorzystaniem elementu rywalizacji. Do kupienia na przykład TU.

4. Wine Journal z serii kultowych notatników Moleskine to prezent dla maniaków notatek degustacyjnych. Wine Journal pozwala w łatwy  i uporządkowany sposób zapisywać nasze wrażenia. Ciut więcej o tym notatniku możecie przeczytać TUTAJ.

5. A może jakiś stojak na wino, aby Twój winolub mógł w fajnym miejscu stawiać swoje butelki? Mniej lub bardziej wyszukane stojaki znajdziesz chociażby na Allegro.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Co na święta pod choinkę dla winomaniaka, czyli subiektywna lista prezentów.

Idą święta, idą święta, czas pomyśleć o prezentach... również dla winomaniaków, z którymi spotkamy się przy wigilijnym stole. Jeśli sami jesteśmy wielbicielami wina, to z pewnością nie będzie dla nad problemem wymyślić coś ciekawego, natomiast jeśli nie czytamy Decantera od deski do deski i nie sprawdzamy co godzinę Winicjatywy, to możemy mieć problem ze znalezieniem dobrego prezentu. Aby Wam pomóc  w tym zadaniu, poniżej prezentuję subiektywną listę prezentów, które ucieszą każdego winomaniak:

1. Książka jest dość bezpiecznym wyjściem, bo wybór jest dość spory, a każdy fan wina z chęcią pogłębi swoją wiedzę. Co wybrać, skoro pozycji jest tak wiele? Proponuję:
- "Filozofię wina", książkę która zmusza do myślenia i metafizycznego spojrzenia na wino. Pozycja obowiązkowa na półce, obok ulubionych butelek. Do kupienia w polskich księgarniach.
- "Wino - kurs wiedzy" Kevina Zraly'ego, o którym pisałem już tutaj. Książka szczególnie przyda się tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z winem. Do kupienia w polskich księgarniach.
- A dla fanów komiksów i japońskiej mangi polecam "The Drops of Gold", to opowieść, która prowadzi przez najważniejsze regiony, szczepy i producentów. Dobra fabuła i świetne rysunki to gwarancja wybornej rozrywki. Do kupienia w Amazonie.
- "The Wine Grapes Book" - to poważna dawka wiedzy na temat szczepów z całego świata. Trochę kosztuje, jednak trudno przecenić jej wartość merytoryczną. Do kupienia w Amazonie.

2. Zestaw stoperów, czyli to czego, moim zdaniem, najczęściej brakuje w domu winomaniaka. Takie stopery pozwolą w prosty sposób zabezpieczyć niedopitą butelkę i przechować ją w lodówce przez kilka dni. Warto pamiętać, że do win spokojnych potrzebujemy pompki, która wypompuje tlen z butelki, a do win musujących potrzebujemy stoper, który zatrzyma bąbelki. Do kupienia w sklepach z winem.


3. Kieliszki. Wszyscy fani wina wiedzą jak ważne w procesie degustacji są odpowiednie kieliszki. Nie wątpię, że Twoi winni przyjaciele mają już odpowiedni zestaw kieliszków, jednak wiadomo, że kieliszki nie należą do zbyt trwałych elementów i każdy komplet trzymany na czarną godzinę się przyda. Dodatkowo jeśli sięgniesz po kieliszki od znanego producenta (np. Riedela), to na pewno zobaczysz pełen uśmiech na twarzy obdarowanego. Do kupienia w sklepach z winem, a czasami w dobrej cenie w sieci TK Maxx.

4. Cooler, czyli przyjaciel białych butelek, szczególnie ważny wiosną i latem, kiedy temperatury sięgają trzydziestu stopni i butelki z białym winem błyskawicznie stają się za ciepłe. Jeśli wiesz, że Twoi znajomi często wybierają się z winem na piknik, to zainwestuj w specjalny cooler, który najpierw chłodzi się w zamrażalce, dzięki czemu długo trzyma butelko w chłodzie. Do kupienia w sklepach z winem oraz ze sprzętem kuchennym.

5. Jak nie cooler, to może termometr, dzięki któremu w łatwy sposób możemy skontrolować temperaturę wina Do kupienia w sklepach z winem.

6. Karafka, to kolejny element często zapomniany przez początkujących amatorów wina, a przecież bez niej nie może się odbyć degustacja żadnego starszego rocznika. Do kupienia w sklepach z winem oraz ze sprzętem kuchennym.

7. A może jakiś plakat do ozdobienia ściany z niezwykłej kolekcji Wine Folly? Pełno tam winnej wiedzy, zaprezentowanej w świetny sposób. Do kupienia w sklepie Wine Folly.

8. Warto też spojrzeć na ofertę koszulek i winnych gadżetów. Każdy fan Rieslinga z dumą nosiłby koszulkę z nazwą swojego ukochanego szczepu! Do wyboru macie różne t-shirty, kubki, poduszki i torby. Jest w czym wybierać :) Do kupienia w polskim sklepie Just Wine.

piątek, 5 grudnia 2014

#DoCavy 05.12.2014

Dzisiaj nie mam dla Was za dużo linków, ale za to są bardzo ciekawe:

Udanego weekendu!
#DoCavy to cotygodniowy cykl postów, w którym dzielę się z Wami ciekawymi linkami znalezionymi w ciągu tygodnia.

czwartek, 4 grudnia 2014

Toskańska ekstraklasa w Poznaniu

Jeśli uważnie obserwujecie tego bloga, to wiecie, że zdecydowana większość opisywanych butelek pochodząca z oferty poznańskiego Mine Wine to wina co najmniej bardzo dobre. Tym bardziej ucieszyła mnie wiadomość, że będę miał okazję spróbować nowych butelek z toskańskiej oferty Mine Wine. 

Degustację rozpoczęliśmy od producenta Principe Corsini i ich Vermentino z 2013 roku. Jakoś do tej pory nigdy nie miałem przyjemności próbować dobrego białego wytrawnego wina z Toskanii i niestety to Vermentino nie odmieniło tej serii. W nosie co prawda przyjemnie owocowe, jednak w ustach dziwnie papierowe i bez wyrazu. Druga butelka to proste Chianti z 2013 roku, pełne czerwonych owoców i świeżości, lekkie i mocno kwasowe.  Bardzo dobry przykład podstawowego Chianti. Butelka numer 3 to wyższa półka tej tradycyjnej toskańskiej apelacji, czyli Chianti Classico z 2012 roku. Tutaj do malin i truskawek dochodzi soczysta wiśnia, usta są już cięższe, bardziej wyraziste, lekko tostowe, z mocną kwasowością i długim finiszem. 
Przy kolejnej butelce odeszliśmy na chwilę od Sangiovese i spróbowaliśmy kupaży Cabernet Sauvignon z Merlotem z mało znanej u nas apelacji Maremma. W nosie ogrom czarnych owoców, z jeżynami na czele, dalej śliwka, pieprz i zioła. W ustach pełne, owocowe, z lekką korzennością i pikantnością. Wyśmienite wino (a dla mojej Małżonki najlepsze wino degustacji). 

Następna butelka to zmiana producenta na Poggio Mandorio i kupaż Sangiovese (85%) zmiękczonego lekko Merlotem (15%) - producent docelowo chce robić to wino w 100% z Sangiovese, jednak czeka aż krzewy trochę okrzepną (póki co mają po kilkanaście lat). Wino w porządku, nie wzbudziło jednak ogólnego zachwytu - sporo tutaj czerownych i czarnych owoców i bratków. W ustach średnie ciało i przeciętna kwasowość. Kolejna butelka była już ciekawsza czyli La Querce 2009 z apelacji Montecucco, to podobny kupaż, jednak starzony 12 miesięcy w małych beczkach z francuskiego dębu. I tu już jest znacznie ciakawiej, lepszy balans, lepszy finisz, więcej ciała i piękie połączone aromaty owoców i wanilii. 
Następnie przeszliśmy do Cortevecchia Chianti Classico Riserva 2010 od Principe Corsini, czyli wino wspaniale eleganckie, pociągające wiśniami, śliwkami, czekoladą, kawą, ziołami, wyraźną kwasowością i taninami. Don Tommaso Chianti Classico 2009 było kolejnym winem, które powalało idealną równowagą między niuansami aromatów, a mocą ciała, tanin i kwasowości. Poggio Mandorlo 2009 z Maremmy to ciekawe połączenie Merlota z Cabernet Franc w stosunku 70 do 30, wino starzone 18 miesięcy we francuskich baryłkach. Pełno tutaj czarnych owoców, czekolady, tostów i kokosa. Wino pięknie zmianiało się zarówno w kieliszku, jak i w ustach, pozwalając się cieszyć znakomitym długim owocowo-czekoladowym finiszem. 

Na koniec została najjaśniejsza gwiazda wieczoru, czyli Sant Andrea Corsini Vin Santo del Chianti Classico 2001, wino które jest tak wspaniałe, że aż ciężko cokolwiek napisać. Już sam proces produckji jest niezwykły, bo najpierw gorna są suszone przez 3 miesiące, a później wyciśnięty z nich sok jest starzony przez 5 lat w malutkich beczkach. To Vin Santo powala na kolana od pierwszego kontaktu nosa z kieliszkiem i długo nie pozwala się podnieść. Wada? Jedyne 1000 butelek wyprodukowanych.

Trzeba przyznać, że nowa toskańska oferta Mine Wine to zdecydowanie ekstraklasa na poznańskim rynku.