Degustujemy

Próbujemy wina, od tych najtańszych do najdroższych, od Francji po Nową Zelandię, od wytrawnych do słodkich.

Podróżujemy

Podróżujemy po winnicach polskich i europejskich, rozmawiamy z winiarzami, dzielimy się z Wami wrażeniami.

Spotykamy się

Spotykamy się na winnych wydarzeniach, aby wspólnie degustować i dzielić się naszymi opiniami.

Obalamy winne mity i oceniamy sklepy z winem

Rozprawiamy się z winnymi mitami, które ciągle siedzą w naszych głowach i często nie pozwalają w pełni cieszyć się winem. Nie lubimy "bylejakości", dlatego odwiedzamy i oceniamy poznańskie sklepy z wine.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

piątek, 22 sierpnia 2014

#DoCavy 21.08.2014

Oto porcja winnych ciekawostek z ostatniego tygodnia:
    Udanego weekendu!

    #DoCavy to cotygodniowy cykl postów, w którym dzielę się z Wami ciekawymi linkami znalezionymi w ciągu tygodnia.

wtorek, 19 sierpnia 2014

Winny Wtorek #81: Bohigas Cava Rosat (6win.pl)

Dziś na Winny Wtorek pojemy różowe musiaki. Do mojego kieliszka trafiła Cava Bohigas z oferty sklepu 6win.pl. Dobrze wiecie, że przepadam za winami musującymi, dobre wina różowe też lubię, więc wydawać by się mogło, że ta butelka również mi zasmakuje. Niestety nie było tak nomen omen różowo. W nosie na początku jest dość świeżo, malinowo i truskawkowo, po chwili jednak pojawiają się nuty mocno landrynkowe. W ustach natomiast zupełny brak landrynkowości, co normalnie byłoby plusem, jednak po dość cukierkowatym nosie zbyt duże poczucie gorzkości nie daje dobrego efektu końcowego. Jeśli do tego dołożymy brak kwasowości, to dostajemy wino przeciętne, jeśli nie słabe.

W dzisiejszym Winnym Wtorku wzięli również udział: Blurppp oraz Winniczek.

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Joh. Jos Prüm - mistrz znad Mozeli

Zawsze mnie ciekawiło jak zostaje się legendą, mistrzem, autorytetem i wzorem od naśladowania dla innych. Takie pytanie przyszło mi na myśl, gdy niedawno piliśmy wino od mozelskiej legendy Joh. Jos. Prüma. Nie mają oni za sobą wielowiekowej tradycji (działa od 1911 roku), nie mają nazwy łatwej do wymówienia, nie przymilają się krytykom, a mimo to każdy fan niemieckich Rieslingów bez problemów rozpozna ich charakterystyczne etykiety, a ich wina osiągają zawrotne ceny - są jedynym producentem, którego aż 4 białe wina umieszczone są na liście 50 najdroższych win na świecie. Co stoi za tą legendą? 

Po pierwsze, długowieczność ich win - podobno nawet egzemplarze z lat 30-tych ubiegłego stulecia są nadal w świetnej kondycji. Po drugie, ekstremalnie wysoka jakość - nawet podstawowe wina od Joh. Jos. Prüma powalają jakością i nie pozwalają zapomnieć o sobie przez długi czas. Po trzecie, Joh. Jos. Prüma nie podąża za modą - oni dokładnie wiedzą, kto jest ich klientem i jakich win potrzebuje, więc wprowadzane zmiany są zawsze minimalne i poprzedzone drobiazgową analizą.  Po piąte, Joh. Jos. Prüm ma w posiadaniu jedne z najlepszych winnic nad Mozelą, m.in. wyśmienitą winnicę Wehlener Sonnenuhr. Po szóste, Joh. Jos. Prüma jest oddany winom słodkim, jedynie od czasu do czasu na specjalne żądanie klientów i jeśli rocznik na to pozwoli, produkowane są wina wytrawne. Wszystko to (i zapewne wiele innych czynników) wpływa na to, że Joh. Jos. Prüm jest klasą samą w sobie i każde jego wino jest małym dziełem sztuki.

My ostatnio mieliśmy okazję pić Spatlese z 2008 roku z winnicy Graacher Himmelreich, która co prawda nie jest tak sławna jak Wehlener Sonnenuhr, jednak w wyjątkowych rocznikach potrafi dawać wyśmienite wina. Wino urzeka od pierwszej chwili, gdy pojawia się w kieliszku - zachwyca swoim głębokim, złotym, miodowym kolorem. W nosie zmienia się co kilka sekund i jeśli będziemy uważni to wyczujemy całą paletę aromatów, m.in. brzoskwinie, suszone morele, kwiaty, miód, benzynę, pomarańcze i limonki. W ustach wspaniała słodycz owoców i miodu, podkreślona mocną kwasowością. A wszystko wieńczy wspaniały długi kwasowo-owocowy finisz. Piękne wino, wspaniały producent.

piątek, 15 sierpnia 2014

#DoCavy 15.08.2014

Wróciliśmy z urlopu, wraca więc cykl #DoCavy, a dzisiaj mamy dla Was:

    Udanego weekendu!

    #DoCavy to cotygodniowy cykl postów, w którym dzielę się z Wami ciekawymi linkami znalezionymi w ciągu tygodnia.



poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Zlahtina, czyli wakacje w kieliszku.

W tym roku wyjątkowo nasze wakacje nie były nastawione na zwiedzanie winnych regionów i odkrywanie winnych ciekawostek. Życie jednak jest przewrotne i nie mogło się obejść bez eksplorowania nowych winnych obszarów. Trafiliśmy na największą chorwacką wyspę, czyli Krk. To tutaj uprawia się rdzenny chorwacki szczep o nazwie Zlahtina (zlahten to po chorwacku szlachetny). Zlahtina daje wina proste aż do bólu, pełne aromatów brzoskwiń, jabłek i cytrusów, nie uraczysz tutaj zbyt wysokiej kwasowości, alkohol też na niskim poziomie (ok. 11%), wszystko to bardzo świeże z lekko wyczuwalnym cukrem resztkowym. Zlahtina to skarb wyspy Krk, jest to najczęściej uprawiany tam szczep, a wino dostępne jest w zasadzie na całej wyspie, miałem wręcz wrażenie, że każdy gospodarz w swoim garażu ma sprzęt do produkcji wina. 
Co więcej, na wyspie można znaleźć też lody wyprodukowane ze Zlahtiny :)

Nie da się ukryć, że jako wino na lato mocno schłodzona Zlahtina spisuje się znakomicie, z Vinho Verde przegrywa jedynie brakiem bąbelków i niższą kwasowością. 

Jeśli Wasze wakacyjne ścieżki zaprowadzą Was do Chorwacji, to nie wahajcie się sięgnąć po Zlahtinę, odwdzięczy się Wam orzeźwieniem i wakacyjną lekkością.

piątek, 25 lipca 2014

#DoCavy 25.07.2014

Witam w kolejny piątek. Dzisiaj trochę większa porcja winnych linków, bo przez najbliższe dwa tygodnie będę wakacyjnie niedostępny. Na dziś mam dla Was:
    Udanego weekendu!

    #DoCavy to cotygodniowy cykl postów, w którym dzielę się z Wami ciekawymi linkami znalezionymi w ciągu tygodnia.

środa, 23 lipca 2014

Wyjaśnienia od Czasu Wina

W niedzielę opublikowałem post, w którym pokazałem jak nieładnie Czas Wina obchodził się z treściami blogerów. Muszę przyznać, że Czas Wina zareagował na moją uwagę bardzo szybko. Już w poniedziałek posty blogerów zniknęły ze stron Czasu Wina, zostały jedynie zajawki. W jednym z komentarzy do niedzielnego posta można przeczytać odpowiedź Czasu Wina na całą sytuację:

Szanowni Państwo,

zakładka Blogi Winiarskie była/jest miejscem, w którym publikujemy linki do stron blogów o winie. I tylko w tym celu została stworzona, jako kontynuacja akcji Blog Roku, który trwa tylko kilka tygodni. Chcieliśmy tym samym ułatwić naszym czytelnikom korzystanie z treści Państwa blogów przez cały rok. 

Jak się okazało, nasz system generował linki do treści wpisów z blogu - i przyznaję, zupełnie niepotrzebnie - mógł się taki link pojawić np. w wyszukiwarkach. 

Po informacji od Pana Jakuba Jurkiewicza o tym, że tak się zdarza, natychmiast ta funkcja została zablokowana. Każdy post otwiera się jedynie na stronie Państwa blogów.

Jeszcze raz podkreślam, że nigdy nie było naszym celem wykorzystywanie wpisów na blogach winiarskich jako treści naszego serwisu. Stworzyliśmy zakładkę by ułatwić dostęp czytelnikom do Państwa blogów. Przepraszam,jeśli ktoś z Państwa poczuł się dotknięty. I jest mi również osobiście przykro, że uznaliście Panowie, iż miałam jakiś "niecny plan" wprowadzając blogi winiarskie do portalu www.czaswina.pl

Z poważaniem,
Justyna Korn-Suchocka

Dla mnie ta odpowiedź brzmi wiarygodnie. Sam jestem informatykiem i mogę uwierzyć, że programiści odpowiadający za tę funkcjonalność mogli chcieć pójść na skróty i stąd wyszło tak jak wyszło. Cieszy na pewno fakt, że Czas Wina nie przemilczał sprawy, przyznał się do błędu i wyprostował sprawę.