Degustujemy

Próbujemy wina, od tych najtańszych do najdroższych, od Francji po Nową Zelandię, od wytrawnych do słodkich.

Podróżujemy

Podróżujemy po winnicach polskich i europejskich, rozmawiamy z winiarzami, dzielimy się z Wami wrażeniami.

Spotykamy się

Spotykamy się na winnych wydarzeniach, aby wspólnie degustować i dzielić się naszymi opiniami.

Obalamy winne mity i oceniamy sklepy z winem

Rozprawiamy się z winnymi mitami, które ciągle siedzą w naszych głowach i często nie pozwalają w pełni cieszyć się winem. Nie lubimy "bylejakości", dlatego odwiedzamy i oceniamy poznańskie sklepy z wine.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

wtorek, 16 września 2014

Winny Wtorek #83: Antonello Cassara Tre Filari Nero d'Avola 2011

Dzisiaj na Winny Wtorek pijemy wina z okolic Morza Śródziemnego. U mnie do kieliszka trafiło Nero d'Avola od Antonello Cassara  z 2011 roku.  Wino lekkie, pachnące wiśniami, czereśniami i mokrą ziemią, w ustach mało ciała, kwasowość niska, finisz krótki, w smaku sporo gorzkiej pestki wiśniowej.  Niestety wszystko to można podsumować jednym słowem: słabe. Na swoją obronę Antonello Cassara ma krótką historię (ruszyli w pełni w 2007 roku), więc jest szansa, że gdy nabiorą więcej doświadczenia, to będą produkowali ciekawsze wina.

Winniczkowi tym razem parowanie (z doradą) się nie udało, Blurppp sięgnął po butelkę z Majorki, Nasz Świat Win podobnie jak ja testował wino z Sycylii.

piątek, 12 września 2014

#DoCavy 12.09.2014

Na najbliższy weekend mam dla Was:


Udanego weekendu!
#DoCavy to cotygodniowy cykl postów, w którym dzielę się z Wami ciekawymi linkami znalezionymi w ciągu tygodnia.

piątek, 5 września 2014

#DoCavy 05.09.2014

Albo w tym tygodniu niewiele się działo, albo bylem słabym obserwatorem, tak czy siak konsekwencje są takie, że dzisiaj mniejsza niż zwykle porcja ciekawych linków:

Udanego weekendu!
#DoCavy to cotygodniowy cykl postów, w którym dzielę się z Wami ciekawymi linkami znalezionymi w ciągu tygodnia.

wtorek, 2 września 2014

Winny Wtorek #82: Gewurztraminer Vendanges Tardives 2010 (Lidl)

Muszę przyznać, że gdy Winettoo zaproponował temat dzisiejszego Winnego Wtorku, to trochę się przestraszyłem. Dlaczego? Otóż, niewiele razy do tej pory miałem okazję próbować dobrze dobranego wina do czekolady, a takie właśnie parowanie jest dzisiejszym tematem. 

W lodówce miałem akurat, otrzymanego kiedyś w prezencie, słodkiego Gewurztraminera z Lidla, poszedłem więc za poradą Blurpppa i kupiłem do tego białą czekoladę. Humor wcale mi się nie poprawił, bo za słodkimi traminerami nie przepadam (zwykle brakuje mi odświeżającej kwasowości), a biała czekolada to też nie moja bajka. Ale raz się żyje, prawda? :)

Wino w nosie jest bardzo miodowe, morelowe i bananowe. Po aromatach chyba nie powiedziałbym, że jest to wino słodkie. W ustach jednak słodycz daje o sobie znać od samego początku i nie puszcza aż do finiszu, a po kwasowości ani śladu. Jak wypada w połączeniu z czekoladą? Muszę przyznać, że całkiem nieźle. Pojawia się lekko mleczny smak, a także delikatna goryczka, wino przestaje być nadmiernie słodkie. Koniec końców połączenie nie wyszło najgorsze :)

poniedziałek, 1 września 2014

Żona, DIY i korki od wina

Dzisiaj nowość na blogu, post prosto od mojej żony :)

Dzielnie staram się towarzyszyć Kubie we wszelkich winnych degustacjach, winnych wtorkach, zwiedzaniach winnic w trakcie wakacyjnych wyjazdów oraz wszelkich domowych lub też tych odbywających się poza domem spotkań przy winie. Wino towarzyszy nam praktycznie każdego dnia, nie mogło go zatem zabraknąć w dniu naszego ślubu. Doborem trunków zajął się Kuba, ja natomiast pracowałam trochę nad umiejscowieniem winnych motywów w towarzyszących nam tego dnia dekoracjach. I tu trochę o małym DIY w winnej wersji. 
Oczywistym pomysłem jest wykorzystanie korków, które zbieraliśmy już jakiś czas, a brakującą liczbę udało się nam pozbierać wśród znajomych. Udało nam się je przemycić w trzech miejscach. Najprostsze były winietki, do których korki przecinaliśmy na pół i umieszczaliśmy w nich karteczki z imieniem i nazwiskiem gościa. Wyjątkiem były nasze winietki, które umieściliśmy na korkach od wina musującego - tak, dla wyróżnienia :) 

Kolejnym korkowym elementem była numeracja stolików, gdzie korki stanowiły podstawę. Na korkach znajdował się kartonik z przyklejonymi do niego naszymi zdjęciami z dzieciństwa, samo wybieranie tych fotografii sprawiło nam sporo zabawy. Natomiast nad kartonikiem umieściliśmy numerek. 

foto by Bogdan Załoga
Ostatnim miejscem, gdzie wykorzystaliśmy korek były pierwsze litery naszych imion: D i K.   Litery ozdabiały nasz stół, towarzyszyły nam podczas sesji zdjęciowej a obecnie zdobią nasz salon. Na stworzenie jednej literki zużyliśmy ok. 60 korków. Przy tworzeniu warto pamiętać, by dobrać korki podobnej wielkości i bardzo przydaje się wykorzystanie pistoletu na klej (i młodszej siostry do pomocy :)). 

Korki zbieramy dalej, bo pomysłów na ich wykorzystanie mam mnóstwo. W trakcie weselnych przygotowań zużyliśmy ich ok. 240 :) 




piątek, 29 sierpnia 2014

#DoCavy 29.08.2014

Na dzisiaj znalazłem dla Was:

    Udanego weekendu!

    #DoCavy to cotygodniowy cykl postów, w którym dzielę się z Wami ciekawymi linkami znalezionymi w ciągu tygodnia.

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

4-te urodziny!

Muszę się przyznać, że gdy zaczynałem blogowanie, to bloga traktowałem głównie jako notatnik degustacyjny oraz motywator do pogłębiania swojej wiedzy o winie. Nie miałem wówczas pojęcia, jak będzie blog wyglądał po kilku latach i czy w ogóle będzie istniał. Tymczasem, na początku sierpnia minęły 4 lata od kiedy napisałem swojego pierwszego winnego posta. Patrząc na pierwsze posty, wiedzę jak mało wiedziałem i jak dużo udało mi się nauczyć przez te 4 lata. Co więcej, po tych 4 latach widzę jeszcze wyraźniej jak rozległy jest winiarski świat i że gwarantuje mi on jeszcze wiele lat zdobywania wiedzy i odkrywania nowych smaków. I chyba właśnie ta możliwość odkrywania nowych terenów (dosłownie poprzez enoturystyczne podróże jak i w przenośni przez otwieranie i próbowanie nowych butelek) najbardziej trzyma mnie przy temacie wina i nie pozwala przestać o nim pisać.

A co udało się zrobić przez ostatni rok blogowania? Opisaliśmy kilka naszych winiarskich podróży, m.in. do Wachau, Prowansji i Szampanii, napisaliśmy recenzje książek, wdrożyliśmy projekt #DoCavy, w którym dzielimy się z Wami nowościami z winiarskiego świata, zorganizowaliśmy dwa konkursy, otworzyliśmy sklep, w którym możecie kupić koszulki z winnymi tematami, współpracowaliśmy m.in. z Winestory, Dobre Wina, Solovino i Bodega Iniesta, kontynuowaliśmy przygodę z Winnymi Wtorkami. Blog odszedł trochę od ciągłego publikowania notek degustacyjnych w stronę relacjonowania wyjazdów enoturystycznych i przedstawiania sylwetek wybitnych winiarzy. Ten ruch chyba Wam się podoba, bo z miesiąca na miesiąc widać wzrost odwiedzin na blogu. A to nie koniec zmian! Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, to za kilka miesięcy otworzy się zupełnie nowy rozdział w życiu bloga, ale na razie jest jeszcze ciut za wcześnie, aby o tym pisać w szczegółach. 

Dla mnie był to bardzo owocny rok, mam nadzieję, że kolejny będzie co najmniej tak samo dobry. 
A Wam dziękuję za to, że odwiedzacie mnie tutaj od czasu do czasu :)

Wasze zdrowie!