Degustujemy

Próbujemy wina, od tych najtańszych do najdroższych, od Francji po Nową Zelandię, od wytrawnych do słodkich.

Podróżujemy

Podróżujemy po winnicach polskich i europejskich, rozmawiamy z winiarzami, dzielimy się z Wami wrażeniami.

Spotykamy się

Spotykamy się na winnych wydarzeniach, aby wspólnie degustować i dzielić się naszymi opiniami.

Obalamy winne mity i oceniamy sklepy z winem

Rozprawiamy się z winnymi mitami, które ciągle siedzą w naszych głowach i często nie pozwalają w pełni cieszyć się winem. Nie lubimy "bylejakości", dlatego odwiedzamy i oceniamy poznańskie sklepy z wine.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

poniedziałek, 1 września 2014

Żona, DIY i korki od wina

Dzisiaj nowość na blogu, post prosto od mojej żony :)

Dzielnie staram się towarzyszyć Kubie we wszelkich winnych degustacjach, winnych wtorkach, zwiedzaniach winnic w trakcie wakacyjnych wyjazdów oraz wszelkich domowych lub też tych odbywających się poza domem spotkań przy winie. Wino towarzyszy nam praktycznie każdego dnia, nie mogło go zatem zabraknąć w dniu naszego ślubu. Doborem trunków zajął się Kuba, ja natomiast pracowałam trochę nad umiejscowieniem winnych motywów w towarzyszących nam tego dnia dekoracjach. I tu trochę o małym DIY w winnej wersji. 
Oczywistym pomysłem jest wykorzystanie korków, które zbieraliśmy już jakiś czas, a brakującą liczbę udało się nam pozbierać wśród znajomych. Udało nam się je przemycić w trzech miejscach. Najprostsze były winietki, do których korki przecinaliśmy na pół i umieszczaliśmy w nich karteczki z imieniem i nazwiskiem gościa. Wyjątkiem były nasze winietki, które umieściliśmy na korkach od wina musującego - tak, dla wyróżnienia :) 

Kolejnym korkowym elementem była numeracja stolików, gdzie korki stanowiły podstawę. Na korkach znajdował się kartonik z przyklejonymi do niego naszymi zdjęciami z dzieciństwa, samo wybieranie tych fotografii sprawiło nam sporo zabawy. Natomiast nad kartonikiem umieściliśmy numerek. 

foto by Bogdan Załoga
Ostatnim miejscem, gdzie wykorzystaliśmy korek były pierwsze litery naszych imion: D i K.   Litery ozdabiały nasz stół, towarzyszyły nam podczas sesji zdjęciowej a obecnie zdobią nasz salon. Na stworzenie jednej literki zużyliśmy ok. 60 korków. Przy tworzeniu warto pamiętać, by dobrać korki podobnej wielkości i bardzo przydaje się wykorzystanie pistoletu na klej (i młodszej siostry do pomocy :)). 

Korki zbieramy dalej, bo pomysłów na ich wykorzystanie mam mnóstwo. W trakcie weselnych przygotowań zużyliśmy ich ok. 240 :) 




piątek, 29 sierpnia 2014

#DoCavy 29.08.2014

Na dzisiaj znalazłem dla Was:

    Udanego weekendu!

    #DoCavy to cotygodniowy cykl postów, w którym dzielę się z Wami ciekawymi linkami znalezionymi w ciągu tygodnia.

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

4-te urodziny!

Muszę się przyznać, że gdy zaczynałem blogowanie, to bloga traktowałem głównie jako notatnik degustacyjny oraz motywator do pogłębiania swojej wiedzy o winie. Nie miałem wówczas pojęcia, jak będzie blog wyglądał po kilku latach i czy w ogóle będzie istniał. Tymczasem, na początku sierpnia minęły 4 lata od kiedy napisałem swojego pierwszego winnego posta. Patrząc na pierwsze posty, wiedzę jak mało wiedziałem i jak dużo udało mi się nauczyć przez te 4 lata. Co więcej, po tych 4 latach widzę jeszcze wyraźniej jak rozległy jest winiarski świat i że gwarantuje mi on jeszcze wiele lat zdobywania wiedzy i odkrywania nowych smaków. I chyba właśnie ta możliwość odkrywania nowych terenów (dosłownie poprzez enoturystyczne podróże jak i w przenośni przez otwieranie i próbowanie nowych butelek) najbardziej trzyma mnie przy temacie wina i nie pozwala przestać o nim pisać.

A co udało się zrobić przez ostatni rok blogowania? Opisaliśmy kilka naszych winiarskich podróży, m.in. do Wachau, Prowansji i Szampanii, napisaliśmy recenzje książek, wdrożyliśmy projekt #DoCavy, w którym dzielimy się z Wami nowościami z winiarskiego świata, zorganizowaliśmy dwa konkursy, otworzyliśmy sklep, w którym możecie kupić koszulki z winnymi tematami, współpracowaliśmy m.in. z Winestory, Dobre Wina, Solovino i Bodega Iniesta, kontynuowaliśmy przygodę z Winnymi Wtorkami. Blog odszedł trochę od ciągłego publikowania notek degustacyjnych w stronę relacjonowania wyjazdów enoturystycznych i przedstawiania sylwetek wybitnych winiarzy. Ten ruch chyba Wam się podoba, bo z miesiąca na miesiąc widać wzrost odwiedzin na blogu. A to nie koniec zmian! Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, to za kilka miesięcy otworzy się zupełnie nowy rozdział w życiu bloga, ale na razie jest jeszcze ciut za wcześnie, aby o tym pisać w szczegółach. 

Dla mnie był to bardzo owocny rok, mam nadzieję, że kolejny będzie co najmniej tak samo dobry. 
A Wam dziękuję za to, że odwiedzacie mnie tutaj od czasu do czasu :)

Wasze zdrowie!

piątek, 22 sierpnia 2014

#DoCavy 21.08.2014

Oto porcja winnych ciekawostek z ostatniego tygodnia:
    Udanego weekendu!

    #DoCavy to cotygodniowy cykl postów, w którym dzielę się z Wami ciekawymi linkami znalezionymi w ciągu tygodnia.

wtorek, 19 sierpnia 2014

Winny Wtorek #81: Bohigas Cava Rosat (6win.pl)

Dziś na Winny Wtorek pojemy różowe musiaki. Do mojego kieliszka trafiła Cava Bohigas z oferty sklepu 6win.pl. Dobrze wiecie, że przepadam za winami musującymi, dobre wina różowe też lubię, więc wydawać by się mogło, że ta butelka również mi zasmakuje. Niestety nie było tak nomen omen różowo. W nosie na początku jest dość świeżo, malinowo i truskawkowo, po chwili jednak pojawiają się nuty mocno landrynkowe. W ustach natomiast zupełny brak landrynkowości, co normalnie byłoby plusem, jednak po dość cukierkowatym nosie zbyt duże poczucie gorzkości nie daje dobrego efektu końcowego. Jeśli do tego dołożymy brak kwasowości, to dostajemy wino przeciętne, jeśli nie słabe.

W dzisiejszym Winnym Wtorku wzięli również udział: Blurppp oraz Winniczek.

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Joh. Jos Prüm - mistrz znad Mozeli

Zawsze mnie ciekawiło jak zostaje się legendą, mistrzem, autorytetem i wzorem od naśladowania dla innych. Takie pytanie przyszło mi na myśl, gdy niedawno piliśmy wino od mozelskiej legendy Joh. Jos. Prüma. Nie mają oni za sobą wielowiekowej tradycji (działa od 1911 roku), nie mają nazwy łatwej do wymówienia, nie przymilają się krytykom, a mimo to każdy fan niemieckich Rieslingów bez problemów rozpozna ich charakterystyczne etykiety, a ich wina osiągają zawrotne ceny - są jedynym producentem, którego aż 4 białe wina umieszczone są na liście 50 najdroższych win na świecie. Co stoi za tą legendą? 

Po pierwsze, długowieczność ich win - podobno nawet egzemplarze z lat 30-tych ubiegłego stulecia są nadal w świetnej kondycji. Po drugie, ekstremalnie wysoka jakość - nawet podstawowe wina od Joh. Jos. Prüma powalają jakością i nie pozwalają zapomnieć o sobie przez długi czas. Po trzecie, Joh. Jos. Prüma nie podąża za modą - oni dokładnie wiedzą, kto jest ich klientem i jakich win potrzebuje, więc wprowadzane zmiany są zawsze minimalne i poprzedzone drobiazgową analizą.  Po piąte, Joh. Jos. Prüm ma w posiadaniu jedne z najlepszych winnic nad Mozelą, m.in. wyśmienitą winnicę Wehlener Sonnenuhr. Po szóste, Joh. Jos. Prüma jest oddany winom słodkim, jedynie od czasu do czasu na specjalne żądanie klientów i jeśli rocznik na to pozwoli, produkowane są wina wytrawne. Wszystko to (i zapewne wiele innych czynników) wpływa na to, że Joh. Jos. Prüm jest klasą samą w sobie i każde jego wino jest małym dziełem sztuki.

My ostatnio mieliśmy okazję pić Spatlese z 2008 roku z winnicy Graacher Himmelreich, która co prawda nie jest tak sławna jak Wehlener Sonnenuhr, jednak w wyjątkowych rocznikach potrafi dawać wyśmienite wina. Wino urzeka od pierwszej chwili, gdy pojawia się w kieliszku - zachwyca swoim głębokim, złotym, miodowym kolorem. W nosie zmienia się co kilka sekund i jeśli będziemy uważni to wyczujemy całą paletę aromatów, m.in. brzoskwinie, suszone morele, kwiaty, miód, benzynę, pomarańcze i limonki. W ustach wspaniała słodycz owoców i miodu, podkreślona mocną kwasowością. A wszystko wieńczy wspaniały długi kwasowo-owocowy finisz. Piękne wino, wspaniały producent.

piątek, 15 sierpnia 2014

#DoCavy 15.08.2014

Wróciliśmy z urlopu, wraca więc cykl #DoCavy, a dzisiaj mamy dla Was:

    Udanego weekendu!

    #DoCavy to cotygodniowy cykl postów, w którym dzielę się z Wami ciekawymi linkami znalezionymi w ciągu tygodnia.